W ostatnim czasie doszło do spalenia jednego z przeciwników rządu. Człowiek nie wiedząc, co ma dalej ze sobą zrobić podpalił się pod Pałacem Kultury i Nauki. To jest osoba, która została w skuteczny sposób zmanipulowana. Człowiek inteligentny, ale nie potrafił przeanalizować całej sytuacji. Odbierać sobie życie w imieniu polityki rządu to szaleństwo. Politycy, co innego mówią, a co innego robią. Niestety, ale tak to wygląda w praktyce. Zmieniają partie i stają się całkowicie innymi ludźmi. Nie ma interesu narodu tylko jest ich własny interes. Media informowały o zdarzeniu przez długi czas. W miejscu gdzie doszło do podpalenia były organizowane spotkania transmitowane na żywo. Dokument, który zmarły miał zostawić był odczytywany setki razy. Nawet Sejm uczcił jego śmierć minutą ciszy.

Druga strona medalu

Między czasie doszło do kolejnego zdarzenia i spalenia. Problem polegał na tym, że ktoś pod sądem się podpalił, bo uważał, że są niepraworządne. Tutaj zaczyna się problem, bo media o tym praktycznie w ogóle nie informowały. Nie było minuty ciszy, programów. Dlaczego? Bo ten człowiek nie pasuje do obrazu, jaki był kreowany. O sądach ostatnio jest bardzo głośno, chcą przeprowadzić w sądownictwie reformy. Takie podpalenie przekazuje informacje ludziom, że jednak może to jest słuszna sprawa? To, dlatego nic o tym nie mamy i mieć nie będziemy. Stosowanie takich technik manipulacji, to norma. To tylko dwa przykłady, ale jest ich znacznie więcej. Media wybierają sobie na polecenie odgórne kogoś, kto ma być bohaterem. Media nie mają skrupułów czy honoru i jeśli tylko jest w tym interes to zarabiają na tragedii innych osób. Często dziennikarze manipulują rodziną żeby tylko uzyskać jak najlepsze i najprzychylniejsze informacje. Wszystko ma być zgodne z ich tokiem rozumowania, bo taka informacja ma być przekazana nam. Pojawia się tutaj myślenie krytyczne tych osób, które nie popierają rządu i chcą żeby winny był ukarany. Z drugiej strony mamy tych, którzy rząd popierają i nie zwracają uwagi na żadne wypadki.