Zbudowanie własnego grilla nie jest trudne – wystarczą odpowiednie materiały, podstawowa wiedza, konsekwencja i cierpliwość. Problem zaczyna się jednak, gdy wybierzemy do tego złą zaprawę, tj. nieodporną na wysokie temperatury – wtedy może się bowiem okazać, że coś, co miało nam dawać przyjemność (a wakacyjny odpoczynek na działce przy świetnie wysmażonych kiełbaskach to przyjemność niewątpliwa!), stanie się tak naprawdę dużym kłopotem.

W związku z powyższym do budowy grilla pokrytego płytkami konieczna jest zaprawa ognioodporna, czyli taka, która znosi nawet najwyższe temperatury (tj. do 1300 stopni Celsjusza!). A co, jeśli na taką się nie zdecydujemy? Wtedy, jak wspomnieliśmy, będzie kłopot, ponieważ płytki zaczną nam prędzej czy później odpadać.

Oczywiście sama zaprawa ogniotrwała to jeszcze nie wszystko, bo trzeba ją też dobrze ułożyć. Pamiętajmy więc o tym, żeby przygotować sobie podłoże, żeby zadbać o zaprawę klejową (i – co ważne! – żeby na tym nie oszczędzać!) i wreszcie, żeby dobrze rozplanować płytki. To ostatnie jest szczególnie istotne, ponieważ grill, choć z pozoru prosty w swej konstrukcji, może wiązać się z pewnymi problemami np. przy układaniu płytek w okolicach okapu (dobry plan pozwoli natomiast na uniknięcie tego typu problemów). Tu też ważna uwaga: niektóre zaprawy nie łączą zbyt szybko i wymagają robienia przerw, aczkolwiek problem ten można wyeliminować już na etapie zakupu – wystarczy tylko wybrać taki produkt, który będzie łączył szybko.

Ciekawym rozwiązaniem – stosowanym również w szeroko pojętym przemyśle – jest taśma ceramiczna, izolująca elementy narażone na szczególny gorąc. Jako że takowa potrafi wytrzymać nawet do 1100 stopni, stosuje się ją nieraz i w grillach, np. przy drzwiczkach. Jeszcze raz więc: zbudowanie własnego grilla nie jest trudne, ale tylko wtedy, gdy uwzględnimy powyższe wskazówki.